Okulary przeciwsłoneczne




Lubię czytać
Skopiuj CSS
Kategorie: Wszystkie | Fotoprzepisy | Mój codziennik
RSS
niedziela, 20 marca 2011
Pokaz
Zaczynam pisać te słowa o najgorszej możliwej porze - jest (już) piątek, szybkimi krokami zbliża się trzecia w nocy. Za cztery godziny muszę wstać, a dzień będzie długi. I wymagający.
Ale nie mogę spać. Piję więc herbatkę (smak pomarańczy z miodem - polecam) i zastanawiam się jak przelać wszelkie buzujące emocje przez klawiaturę aż na bloga.
Nie umiem. Za dużo emocji, za mało weny.
Więc będzie tak bezwenowo (czytaj: mizernie).


Dziś zaliczyłem pierwszy pokaz tańca - nie taki udawany, przed kursantami niższych stopni, nie przed Panną P. w środku nocy na chodniku (dawne dzieje :) ) - ale w klubie, zaplanowany i zorganizowany przez naszą szkołę tańca.
Tańców było cztery - samba, jive, cha-cha oraz salsa (był pomysł by jeden z nich zastąpić tangiem, ale się nie sprawdził). Muzyka krótka, zapowiedź beznadziejna, parkiet tragiczny, miejsca brakowało... ale i tak zatańczyć w trzy pary na środku parkietu w takim lokalu, gdzie dwie setki ludzi dookoła patrzy - niesamowite przeżycie. Dla mnie, typowego matematyka, unikającego tańca od lat wczesno-dziecinnych.
Gdyby to ktoś mi powiedział jeszcze półtora roku temu, zaśmiałbym się w twarz.


Do pełni burżujstwa zabrakło tylko spóźnienia się półtorej godziny (nasz pokaz i tak został przesunięty, więc nic bym nie stracił) - mógłbym wtedy łagodnie minąć ludzi stojących w długiej kolejce, czekającej by przejść selekcję i móc zapłacić za wstęp, przedstawić się po czym przejść obojętnie obok ubranego w garnitur cerbera. (Cerber wprawdzie nie był trójgłowy - ale za to trójzębny. Nie wiem czy to pomagało w pilnowaniu, ale jego uśmiech potrafił sporo powiedziec o doświadczeniach w pracy bramkarza. I doświadczenia musiały być jeszcze upiorniejsze od uśmiechu...).

Pokaz pokazem, ale tak naprawdę mizdrzę się koło najważniejszego tematu i mizdrzę, nie wiedząc czy chcę (ani jak) napisać. I chyba nie napiszę.
Póki co, oczywiście.
11:25, venomik
Link Dodaj komentarz »